Archiwum. Zapis z 9 listopada 2012 roku. Ubywający Księżyc w Pannie i retrogradacja Merkurego prowadzą do myśli o porządkach przed kolejnym początkiem.

Pora na porządki, sprzątanie, czyszczenie, leczenie, odpowiedzialność, usłużność, robienie zapasów na zimę, organizację pracy, ascezę, wstrzemięźliwość, usłużność, punktualność, odpowiedzialność, rozsądek, przygotowan
Planujemy związek, analitycznie, ubieramy praktycznie, kochamy się chirurgicznie. Śpimy w piżamach, wstrzemięźliwiej, bo oszczędzamy ogrzewanie na cięższe mrozy ( zima i kryzys przed nami)
Wszystko musi być na miejscu, z wyobraźnią ( Księżyc), ale, przekalkulowane, przemyślane, praktyczne, bezpieczne, nie śmieszne, bez dowcipów, odpowiedzialne, czyste, nakarmione, zachowawcze 🙂
Podlewamy kwiatki, ścieramy kurze, odświeżamy stare, ale wciąż dobre buty na zimę. Dajemy jałmużnę, i grosz żebrakowi – oszczędnie.
Sortujemy rodzinne zdjęcia. Krytycznym okiem spoglądamy na siebie z przed 4 lat.
Obserwujemy, krytykujemy i sprawdzamy; – czy to, albo tamto, to jest konkret, czy banał. Zero „lania wody”. Powinno być jasno czysto, konkretnie, z odpowiednią miarą i racjonalnie. „potrzebuję wyjaśnienia insynuacji, oczekuję dowodów, żeby dać temu wiarę”.
Pora na krytyczne podejście do matki, córki, żony, dziewczyny, rodziny; – Właściwie to dlaczego, robię …, to co robię ? – Muszę być bardziej cierpliwy i skuteczny. Ułożyć plan działania. Zaproponuję konkrety. Podsumuję wszystko co do tej pory.
Włączamy wewnętrznego spowiednika-krytyka.
Uczymy się pilniej i dokładniej z wyobraźnią, ale tak jak w podręczniku napisano, pracujemy, organizujemy, przygotowujemy się do wejścia w relację w sposób przemyślany z konkretnym planem. Podsumowujemy to czego dokonaliśmy, trzeźwo oceniamy, co za , a co przeciw. Odsiewamy ziarno od plew. Bywamy krytyczni, pedantyczni, zrzędliwi, chorzy, przewrażliwieni na punkcie pracy, nazbyt obowiązkowi ( praca wzięta do domu, nadgodziny, obsesja na punkcie porządków i czystości) Przy ubywającym Księżycu – odchudzamy wałeczki i modelujemy brzuchy 😉 Zdrowo się odżywiamy – ekologicznie.
Rozsądek powinien górować nad sercem. Mogą przytrafić się uszczypliwe żarciki; – dobre to ciasto, tylko odrobinę za słodkie.
A swoją drogą, głodnego trzeba nakarmić, ale z umiarem. Rozliczyć się, posegregować rachunki, zrobić porządek w domu. Zaprosić matkę żony na oficjalny obiad i nie zapomnieć, żeby go przedtem ugotowała. A potem, dać jej do zrozumienia, logicznie argumentując, że za bardzo się stara, przemęcza, i że mogłaby odpocząć u siebie przed telewizorem, nie jadać tyle tłuszczy, ani targać tych garów z rosołem, i bigosem. Potem poprosić o oszczędzanie sił i pieniędzy na cięższe czasy, ewentualnie zapytać czy spłaca kredyt za mieszkanie 😉
Dobry czas żeby zorganizować schronisko i miskę zupy dla potrzebujących.






Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.