U schyłku października ktoś stawia świecę w dyni, ktoś inny zapala znicz nad grobem babci i dziadka. W pierwotnym tekście pytałam, dlaczego w jednym świetle tak łatwo widzimy powód do niepokoju, a w drugim gest pamięci. Nadal ciekawi mnie to pytanie. Wokół śmierci każdy z nas potrzebuje trochę innego języka.
Dziady i Samhain
W opowieściach o Dziadach żywi przyjmują dusze zmarłych jak gości. W ludowych przekazach pojawia się dla nich jedzenie, a ogień pomaga odnaleźć drogę. W tradycji gaelickiej Samhain wyznacza przejście w zimową część roku. W irlandzkich zwyczajach tej nocy też powracają opowieści o zmarłych i istotach z zaświatów. Dzisiejsze Halloween ma własne oblicze, z przebieraniem się, zabawą i lampionami. Zestawiam te zwyczaje, bo w każdym inaczej oswajamy ciemność i bliskość tego, czego nie widać.
O Dziadach i pamięci o zmarłych. Irlandzkie zwyczaje Samhain i Halloween.
Talia straszna i trochę na przekór
Wtedy pokazywałam też talię Halloween Rodneya Howingtona. To zestaw 22 Wielkich Arkanów, któremu w opisywanym wydaniu towarzyszył woreczek z czaszeczką. Same obrazy są krzykliwe, trochę surrealistyczne i bardzo halloweenowe. Urocza talia, straszna i niestraszna zarazem. Dobrze się przy niej rozmawia o duchach, ale i o zakamarkach własnej wyobraźni. Ciekawe, która z tych kart pierwsza przyciągnie wasze spojrzenie.






(Archiwum Księgarni Alchemik. Pierwotna publikacja 30 października 2014 roku.)






Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.