Łatwo zainteresować się Mrocznym Pasażerem. Ma własną nazwę, własny głos i znakomite miejsce w opowieści. Trudniej zostać przy ludziach, którzy próbują obok niego normalnie żyć. Tymczasem właśnie oni pokazują cenę tego, co główny bohater tak sprawnie wyjaśnia w narracji.
To dalszy ciąg mojego czytania Dextera przez relacje, cień i tarotowe obrazy. Tym razem odsuwam jego komentarz i przyglądam się ludziom wokół. Dalej są spoilery z oryginalnego serialu oraz „New Blood”.
Rita nie jest nagrodą za dobre zachowanie
Rita może wyglądać w historii Dextera jak obietnica zwyczajności. Dom, bliskość, codzienny rytm, możliwość bycia kimś innym niż człowiek opisany przez własny przymus. Tylko że ona nie jest przedmiotem, dzięki któremu bohater ma się uczłowieczyć. Ma własną przeszłość, potrzeby i prawo do wiedzy o relacji, w której uczestniczy.
Kiedy ktoś uznaje, że chroni bliską osobę przez utrzymywanie jej w niewiedzy, warto zapytać również, kogo ta niewiedza zabezpiecza. Bywa, że chroni przede wszystkim warunki działania tego, kto ukrywa. „Nie mówię, żeby cię nie zranić” może brzmieć troskliwie. Może też oznaczać, że druga osoba nie dostaje możliwości dokonania własnego wyboru.
Ritę zabija Arthur Mitchell. Tragiczne skutki decyzji Dextera spotykają się tutaj z czynem innego sprawcy. Dla mnie to moment, w którym jego prywatna opowieść o kontroli rozbija się o czyjeś zupełnie odrębne życie.
Debra i koszt lojalności
Przy Debrze interesuje mnie pytanie, ile człowiek gotów jest zmienić we własnych zasadach, żeby ocalić więź. W siódmym sezonie to ona zabija LaGuertę. Nie jest więc tylko bierną osobą poszkodowaną przez wybory brata. Podejmuje własny czyn, który radykalnie narusza dotychczasowy porządek jej życia.

Przy Debrze można na chwilę położyć obok siebie dwa słowa. Lojalność i cena. Które z nich wybrzmiewa głośniej? Jej historia staje się przejmująca właśnie dlatego, że bliskość i własne zasady przestają prowadzić w tę samą stronę.
W symbolicznym odczytaniu stawiam tu Sprawiedliwość obok Kochanków. Wybór, więź, konsekwencja. To moje zestawienie, nie ukryty plan scenarzystów. Dwie karty pomagają zobaczyć rozstaj, na którym znalazła się Debra.
Jaką opowieść dostał Harrison
Przy Harrisonie najmocniej wybrzmiewa niebezpieczeństwo opowieści o podobieństwie. Ojciec rozpoznaje w synu elementy własnej historii. Widzi ciąg dalszy, może szansę zrozumienia, może własne usprawiedliwienie. Ale dziecko nie jest dowodem potwierdzającym teorię rodzica.
W podobnym doświadczeniu można zobaczyć początek wspólnoty albo gotową rolę dla drugiej osoby. Przy Harrisonie ciekawi mnie właśnie ta różnica. Ile zostaje miejsca na własne zdanie syna, kiedy ojciec zdążył już rozpoznać w nim siebie?
Śmierć Logana z ręki Dextera w „New Blood” jest w tej relacji szczególnie ważna. Kodeks, który miał oddzielać dozwolone od niedozwolonego, okazuje się zależny od potrzeby przetrwania bohatera. Harrison musi zobaczyć rozdźwięk między objaśnieniem a czynem. Nie wystarczy już słuchać wersji ojca.
Harry i cudza instrukcja na własne życie
Kodeks Harry’ego układa świat w zasady, role i powtarzalne czynności. W serialowej metaforze wygląda niemal jak odziedziczona księga. Syn dostaje ją tak wcześnie, że trudno już zauważyć, kiedy zaczyna czytać cudzy tekst jak własny życiorys.
Jako metafora kodeks pokazuje jednak, jak silnie człowiek może zamieszkać w cudzym opisie siebie. „Taki jesteś”. „Tego nie zmienisz”. „Możesz tylko nauczyć się to obsługiwać”. Nawet jeśli intencja ma być ochronna, taka narracja może ograniczyć wyobraźnię dotyczącą innych dróg.
Astrologiczne zdanie również potrafi przyrosnąć do człowieka. „Z takim Marsem…” i już otwiera się gotowy scenariusz. A gdyby zamiast tego zostawić przy Marsie pytanie? O ruch, gniew, odwagę, sposób rozpoczęcia czegoś na własnych warunkach.
Nie chcę być statystką w twoim rozwoju
W opowieści o przemianie głównego bohatera łatwo patrzeć tylko na niego. Tymczasem na brzegu kadru stoją inni. Co widzi Rita? Co przemilcza Debra? Na co patrzy Harrison, kiedy ojciec właśnie tłumaczy mu świat?
Można sobie wyobrazić tę samą scenę bez głosu Dextera. Zostają gesty, przerwy, twarze. Kto wtedy prowadzi opowieść? Czasami zmiana narratora przesuwa całą historię bardziej niż następny zwrot akcji.
Dlatego po seansie chcę czasem wyłączyć narrację Dextera i zostać przy pozostałych. Zobaczyć ich bez jego komentarza. Właśnie wtedy pytanie „czy on może się zmienić?” spotyka drugie, równie ważne: a co w tym czasie dzieje się z ludźmi wokół niego?
Kontekst fabularny: oficjalny przewodnik po odcinkach Dextera, oficjalny katalog Dexter: New Blood. Przedstawione zestawienia z tarotem są autorską lekturą postaci.
Spotkajmy się w Bohemie
Agata Burchardt
Konsultacje astrologiczne i tarotowe.
Poznań, ul. Garbary 49.
Spotkania po wcześniejszym uzgodnieniu terminu.






Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.